(25:19, 20:25, 25:13, 25:23)
L. KECMAN - A. GRYKA - M. BOROWCZAK
W. SZEWCZYK - K. LAAK - M. ORZYŁOWSKA
A. ADAMEK (l)
BOZÓKI-SZEDMAK, ABRAMAJTYS, NOWAKOWSKA, PODLASKA, MICHALEWICZ
Puchar polski rządzi się swoimi prawami, więc może w tym kierunku, mamy największe szanse na kolejny sukces. Patrząc wstecz to ostatni raz na siatkówce byłem no z dwa lata temu, wtedy udało się zaliczyć wszystkie mecze o brązowy medal mistrzostw z Budowlanymi oraz fajny wyjazd do Stolicy gdzie również w pucharze graliśmy z KSG. Dlaczego taka przerwa, dużo by opowiadać jak by to powiedzieć po prostu wina leżała po różnych stronach. Jeszcze zanim wybrałem się na to spotkanie, przyszła smutna wiadomość, zmarł Remik kolega z sektora, wykrusza się towarzystwo. Jeszcze jedna sprawa mnie zaciekawiła, dużo na portalu czytam o nowo powstałym Siatkarskim Klubie Kibica BKS. Fajne opisy, dużo zdjęć z meczy nie tylko domowych BRAWO.
A teraz to co się ciekawego wydarzyło w ten sobotni wieczór pod Dębowcem. Zająłem miejsce nad sektorem VII który zajmuje właśnie SKK BKS. Dziękuje za ogarnięcie biletu.
🖤 Przed samym rozpoczęciem głównego spektaklu na parkiecie, wszyscy obecni na hali minutą ciszy uczcili pamięć zmarłego Remika który przecież większość część swojego życia spędził na dopingowaniu siatkarek w szaliku czerwono - żółto - zielonym. ❤️💛💚
Wszyscy czekaliśmy bardzo na ten mecz, rządni rewanżu naszego zespołu za ostatnią bolesną porażkę z zespołem Opolskim i to w meczu jubileuszowym (1500 mecz w pierwszej lidze). Pierwszy set to zdecydowana przewaga naszych zawodniczek od samego początku odskoczyły punktowo i tak już było do końca, choć zawodniczki z Opola coś tam próbowały. Drugi sen zaczął się podobnie, ale szybko zawodniczki Uni przejęły prowadzenie i doprowadziły do remisu. Z tego wynikało że jednak tak jak było do przewidzenia będzie to ciężki mecz. Lecz nasze zawodniczki gdy wróciły po przerwie na parkiet, pokazały że nie ma z nimi co pogrywać, kolejne dwa sety zapisały na swoją korzyść i ani przez chwilę nie były zagrożone.
Najważniejsze że mecz wygrany i nasz zespół jedzie do Elbląga na półfinał z MKS Kalisz i miejmy nadzieję że również finał. Jedno jest pewne, jeden z sektorów hali w Elblągu będzie cały czerwono - żółto - zielony a to za sprawą niezawodnego Siatkarskiego Klubu Kibica BKS !!!




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz