
1:0 KOWALCZYK 4'
2:0 LEGBO 13'
3:0 SKIPIOŁ 17'
BKS STAL: SYC - DUDAJEK, KOWALCZYK, SKIPIOŁ, LEGBO, CICHY, KALAMUS, KOROTKOV, LECH, ŁOŚ, RADOMSKI, STEPIEŃ.
Miało być wielkie święto i myślę że było, szkoda że to wszystko popsuła dwójka z Tychów. Bo tak patrząc na przebieg tego spotkania to widać wyraźnie że goście to dobra drużyna i nie potrzebuje pomocy sędziów. Po tym wszystkim całkiem inaczej trzeba spoglądać na poprzednie wyniki gości zwłaszcza w Jastrzębiu gdzie wygrali w końcówce, możliwe że byli to ci sami sędziowie. Ale zostawmy tych dwóch patałachów, zajmijmy się meczem. Zawodnicy obu zespołów stworzyli bardzo ciekawe widowisko, możliwe że trochę za bardzo brutalnej prowokacji, ale to męski sport. Fajnie się to ogląda, szybko wszystko się zmieniało. Pierwsza połowa bardzo dobra w wykonaniu naszych zawodników, trochę w końcówce popsuta (dziwny faul, karny). Druga również ciekawa jak to w piłce halowej. W końcówce Trener postawił wszystko na jedna kartę, ściągając bramkarza no i wykorzystali to goście strzelając do pustej bramki dwie gole. Wynik nie korzystny ale walczymy dalej, jeszcze dużo meczy przed nami.
BRAWO KIBICE jak zwykle na wysokim poziomie !!!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz