V liga południowa
2:2 WALICZEK D. 75'BKS STAL: DYDUCH - MICHAŁEK(c), WALICZEK D. ( 85 min. POREBSKI), DUŚ, GEMBALA ( 55 min. J.LORANC), MATVIEIENKO ( 70 min. W.LORANC), LEGBO, BIELA, DUDAJEK (55 min. CICHY), KOZIOŁ, WALICZEK A.
Było wiadomo że to będzie ciężki mecz i zapewne wszystkich zaskoczyła bramka już w pierwszej minucie dla naszego zespołu. No a potem nastąpił błąd typowy dla drużyn w naszym kraju, zamiast iść za ciosem gdy przeciwnik jest w szoku nastąpił przestój. A tak dokładnie to można powiedzieć że w pierwszej połowie nie było w ogóle gry, za to były faule, kartki , błędy sędziów po prostu chaos. Druga połowa to taka którą chcielibyśmy widzieć w każdym meczu i choć graliśmy w osłabieniu to była walka o każdą piłkę. Wiadomo zdarzały się błędy ale z tym się trzeba liczyć. Widać wyraźnie że jest potrzebny Trener na ławce, który widzi wszystko co dzieje się na boisku i natychmiast reaguje gdy coś jest nie tak. W drużynie zadebiutował Szymon, grający trener zwycięskiej ekipy futsalu i można powiedzieć że to udany debiut, pokazał się z dobrej strony. No cóż na razie jesteśmy bez zdobytego punktu, ale widać że będą na naszym koncie.
Na meczu duża grupa Kibiców, zresztą frekwencja ogólnie niezła, widać że jesteśmy (kibice) magnesem który przyciąga ciekawskich. Doping był super.
Osobny rozdział to sędziowanie, typowo gospodarskie, nie tylko ze strony głównego, ale boczny nie nadążał za akcjami i pokazywał kontrowersyjne decyzje, niestety dla nas fatalne.
Walczymy dalej !!!










