V liga południowa.
Za nim przejdziemy do opisu meczu, trzeba powiedzieć że nasza największa bolączka czyli strzelanie bramek dalej się nie zmienia. Nie potrafimy strzelić nawet z rzutu karnego. To element który na tym poziomie powinien być formalnością, jak bardzo brakuje nam byłego już grającego Trenera Pawła. A co do samego meczu, to wreszcie mogła podobać się gra naszego zespołu. Były akcje niestety jeszcze bez solidnego wykończenia, strzały na bramkę, czyli to czego w ostatnich meczach brakowało. Była szansa na kontaktową bramkę i wtedy może by się to trochę inaczej potoczyło, lecz niestety kapitan Dariusz nie wykorzystał jedenastki. Mówi się szkoda. Na duże słowa uznania zasługuje Filip, który wielokrotnie ratował zespół w trudnych sytuacjach. Widać było promyk nadziei na coś lepszego w wykonaniu naszej drużyny. Zaznaczyć trzeba powrót Kamila Dokudowca do zespołu. Na meczu bardzo duża grupa Kibiców BKS STAL, dopingująca zza płotu, niestety drużyna z ratusza specjalnie podniosła ceny biletów, a My ich nie będziemy sponsorować. Walczymy dalej.




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz