V liga południowa.
3:1 ŁOŚ 47'
BKS STAL: DYDUCH - MICHAŁEK, POREBSKI, D.WALICZEK, GEMBALA (32 min. OLMA), ŁOŚ (65 min. KOZIOŁ), MATVIEIENKO (32 min. BORUTKO), DUDAJEK (32 min. CICHY), LEGBO (86 min. SYC), DOKUDOWIEC (46 min. KUŚMIERCZYK), BIELA.
No cóż kolejny słaby mecz, praktycznie już po dwudziestu kilku minutach było po wszystkim. Ale jak w pierwszej wspomnianej połowie nasza drużyna nie oddała ani jednego strzału na bramkę gospodarzy to nie ma co się dziwić. Było bardzo źle, już nawet niektórzy w pomocy robią za statystów, szybkie zmiany tylko wiele nie dały. Po bramce Darka wydawało się że coś się może ruszy, ale niestety dopiero pojawienie się na boisku Pawła który zaczął sterować stojącym zespołem, a na pewno pojawienie się naszego Johnnego w ataku to dwie bardzo dobre zmiany. Bardzo szkoda Juraja bo już drugi raz jest w takiej sytuacji że trzeba zrobić wynik nie mając za dużo zawodników, no ale jak niektórzy non stop maja bolączkę a mieli być wzmocnieniem.
Na meczu najwierniejsi Kibice, ale to zapewne wina zmiany terminu. Już były zaplanowane wyjazdy majowe. Już za tydzień mecz o wszystko, w którym niestety nie jesteśmy faworytem patrząc na ta grę. Ale nadzieja zawsze jest.
bilet: 10 zł





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz