..........ten blogger poświęciłem całej mojej pasji, czyli temu wszystkiemu co przewija się przez całe moje życie, futbol ale nie tylko ten za wielkie pieniądze, ale w każdym wykonaniu, poprzez ligi amatorskie, młodzików, juniorów,kobiety do tych najlepszych i nie tylko na krajowym podwórku.........tutaj znajdziecie mecze od czasu skończenia mojej karencji, wcześniejsze mecze w innym miejscu, choć też nie wszystkie :-)

sobota, 19 września 2026

(60) BKS STAL - GKS Pniówek Pawłowice Śl.

V liga południowa

                                  

1:0 BIELA 27'
2:0 M.DOKUDOWIEC 85'

BKS STAL: DYDUCH -  WŁODARCZYK (46 min. KUSMIERCZYK), KOCEMBA, DUŚ, BIELA, BROTOJ (87 min. LUKASEK), JACHYRA (46 min. BORUTKO), M.DOKUDOWIEC, PAUL (73 min. KRÓL), LORANC (78 min. KOWALCZYK), PISZCZEK (66 min. LEGBO).

Już przed tym spotkaniem byliśmy zdecydowanym faworytem i wydawało się, że jedyną niewiadomą będzie właściwie liczba bramek, które nasi zawodnicy strzelą. Rzeczywistość okazała się jednak zupełnie inna. Co prawda wygraliśmy spotkanie i trzy punkty dodajemy na nasze konto, ale trzeba sobie jasno powiedzieć, że nie był to mecz, w którym pokazaliśmy dobrą zespołową piłkę.
 Pierwsza bramka to można śmiało powiedzieć "strzał życia" Filipa z dużej odległości. Uderzenie było naprawdę kapitalne i trzeba mu za nie oddać ogromny szacunek. Na drugą bramkę musieliśmy długo czekać, ale się opłacało, indywidualna piękna akcja Miłosza.
Do tego mieliśmy jeszcze słupek, więc okazji mogło być więcej, ale mimo zwycięstwa trudno być w pełni zadowolonym z naszej gry.
Mamy naprawdę fajnych zawodników, którzy potrafią dużo, ale na razie zdecydowanie za często wszystko opiera się na indywidualnych umiejętnościach. Brakuje płynnej gry zespołowej, szybkiej wymiany piłki, zwłaszcza celne podania. Słaba współpraca między formacjami, a przecież właśnie jako drużyna powinniśmy wyglądać zdecydowanie lepiej.
Trudno również nie zwrócić uwagi na niektóre decyzje dotyczące zmian. Część z nich była nieraz niezrozumiała, bo niewiele wniosła do naszej gry, a niektóre zostały przeprowadzone zdecydowanie za późno. I tutaj kibice zadają głośno różne pytania, ale poczekajmy na kolejne mecze i zobaczymy, jak będzie wyglądała drużyna w następnych spotkaniach. Pierwsze zwycięstwo cieszy, ale jedna wygrana jeszcze niczego nie załatwia. Potrzebujemy kolejny punktów, kolejnych zwycięstw i przede wszystkim coraz lepszej gry. Trzeba też powiedzieć kilka słów o gościach. To na razie bardzo młody zespół, ale widać, że w rundzie rewanżowej, mogą być groźni, zwłaszcza na swoim terenie.
Kibice wreszcie po końcowym gwizdku mogli być naprawdę szczęśliwi. Przez całe spotkanie fantastyczny doping i właśnie za to to wszystkim, którzy byli na trybunie i wspierali BKS STAL od pierwszej do ostatniej minuty, należy się ogromny szacunek.

czwartek, 17 września 2026

(59) BTS Rekord II - BKS STAL FUTSAL (sparing)



mecz sparingowy
                                        

0:1 Ł.BIEL

Nareszcie mogłem zobaczyć naszą czerwono - żółto - zieloną drużynę Futsalu, choć w dzisiejszym meczu nasi wystąpili w czarnych koszulkach. Najważniejsze że mogliśmy zobaczyć BKS STAL na parkiecie i przekonać się jak wygląda nasz zespół przed startem kolejnego sezonu. Gospodarze z którymi przyszło się zmierzyć naszym zawodnikom, to bardzo młoda drużyna. ale już teraz dobrze wyszkolona technicznie i taktycznie. Ponoć przygotowują się do swoich mistrzostw, więc z pewnością, był to dla nich kolejny ważny sprawdzian. Zresztą gospodarze od lat znani są z dobrego szkolenia młodzieży i było to dzisiaj widać na parkiecie. Sam mecz był niezłym pojedynkiem, akcji nie brakowało, szkoda tylko że momentami brakowało dokładności przy wykończeniu akcji, bo niecelnych strzałów było za trochę za dużo. Były jednak również słupki, poprzeczki i sytuacje, krótko mówiąc działo się! Trener Szymon nie miał dzisiaj do dyspozycji wszystkich zawodników, ale trzeba przyznać, że każdy kto pojawił się na parkiecie dostał swoje minuty. Swoje szanse otrzymali również wszyscy trzej bramkarze. To z pewnością ważne w okresie przygotowawczym, bo każdy zawodnik musi być gotowy, kiedy przyjdzie moment walki o ligowe punkty. Na tym etapie najważniejszy nie jest sam wynik, ale zgrywanie zespołu, sprawdzanie różnych wariantów i budowanie drużyny, która już niedługo będzie reprezentowała nasze czerwono - żółto - zielone barwy w kolejnym sezonie. Którego już nie możemy się doczekać.

sobota, 12 września 2026

(58) Pasjonat Dankowice - BKS STAL

V liga południowa
                                 

1:1 KOCEMBA 50'

BKS STAL: SYC - BIELA, BROTOJ, DUŚ, JACHYRA (77 min. BORUTKO), M.DOKUDOWIEC, KRÓL (40 min. PISZCZEK), PAUL (86 min. LUKASEK), LEGBO (46 min. PALA), LORANC (74 min. WŁODARCZYK)

    Tydzień nieobecności i już patrzę całkiem inaczej na tą drużynę, co prawda jest jeszcze sporo niedociągnięć ale gdzie ich nie ma. A tak na poważnie to tym razem brakowało szczęścia, piłka lądowała na poprzeczce, słupku i nie chciała wpaść do siatki. Ponadto słaby sędzia główny, nie potrzebnie taki gospodarski, również boczny, nie zawsze nadążał za akcją. No cóż do takich sytuacji trzeba być przygotowanym. Mecz mógł być na remis, lecz te błędy, trochę ich za dużo. Z drugiej strony patrząc na te dotychczasowe spotkania ligowe, to ciekawe jaki trener ma pomysł na resztę kolejek, ponieważ pierwsze trzy porażki to jeszcze można jakoś wytłumaczyć, ale te ostatnie spotkania, jeżeli nie potrafimy pokonać tych drużyn to jak mamy walczyć o utrzymanie, przeciwnicy się oddalają niestety.
Z dobrej strony jak zwykle pokazali się Nasi Kibice, którzy licznie wspierali nasz BKS STAL.
bilet: 15 zł.


środa, 2 września 2026

(57) BKS STAL - GLKS Wilkowice

V liga południowa 
                      

 1:2 BIELA 81'
 2:2 PYTEL 90' Karny

BKS STAL: SYC - KOCEMBA, PYTEL, DUŚ, BIELA, WŁODARCZYK (60 min. PISZCZEK), GEMBALA, LEGBO, M.DOKUDOWIEC, PAUL (86 min. BROTOJ), LORANC (86 min. KUŚMIERCZYK)

Pierwszy mecz w roli gospodarzy i chyba wszyscy, którzy pojawili się na stadionie, liczyli, że zobaczymy zwycięstwo. Niestety, nasi piłkarze pokazali nam to, czego nieraz kibice przez cały sezon nie zobaczą. A więc był nieraz całkowity chaos, zresztą w wykonaniu obu drużyn. Momentami ciężko było zrozumieć, co właściwie dzieje się na boisku i jaki był pomysł na rozegranie kolejnej akcji. Podania zaskakiwały nie tylko podającego ale również tego, do kogo była kierowana piłka. No a rzuty wolne to już osobna historia i prawdziwy majstersztyk. Takich cudów chyba dawno nikt nie widział. Zamiast stworzyć zagrożenie pod bramką przeciwnika, momentami można było odnieść wrażenie, że najważniejsze jest, aby piłka poleciała w jakimkolwiek kierunku. Niektórzy kibice głośno  zastanawiali się nawet, czy ta drużyna wspólnie trenuje.
Nie ma jednak co ukrywać, że było również ostatnie dziesięć minut spotkania, które całkowicie zmieniły jego obraz. Nagle pojawiła się walka, większe zaangażowanie i przede wszystkim wiara, że ten mecz można jeszcze odwrócić. Przy odrobinie większego spokoju, pomyślunku i przede wszystkim umiejętności ten mecz mógł nawet zakończyć się naszym zwycięstwem. Niestety, samo dobre ostatnie dziesięć minut to zdecydowanie za mało, żeby po końcowym gwizdku kibice mogli być zadowoleni. Szkoda, bo był to pierwszy mecz w roli gospodarzy i można było liczyć na znacznie więcej. Przed własną publicznością powinno zostawić się na boisku wszystko od pierwszej do ostatniej minuty, a nie dopiero wtedy, gdy sytuacja zaczyna wyglądać naprawdę źle i trzeba ratować wynik.
Na szczególne słowa uznania zasługują natomiast młodzi Kibice, którzy praktycznie przez całe spotkanie głośno wspierali swoją drużynę i nie zważali na aktualny wynik. Był doping, była wiara i było zaangażowanie, którego momentami na boisku wyraźnie brakowało. I właśnie dlatego szkoda, że piłkarze nie potrafili odwdzięczyć się im znacznie lepszym występem. Już w sobotę kolejny mecz zagramy jako gospodarze, z przeciwnikiem w naszym zasięgu, ale warunek to lepsza gra przez dziewięćdziesiąt minut.
bilet: 10 zł