..........ten blogger poświęciłem całej mojej pasji, czyli temu wszystkiemu co przewija się przez całe moje życie, futbol ale nie tylko ten za wielkie pieniądze, ale w każdym wykonaniu, poprzez ligi amatorskie, młodzików, juniorów,kobiety do tych najlepszych i nie tylko na krajowym podwórku.........tutaj znajdziecie mecze od czasu skończenia mojej karencji, wcześniejsze mecze w innym miejscu, choć też nie wszystkie :-)

czwartek, 31 lipca 2025

(36) LKS Hecznarowice - BKS STAL

                                    
1:1 OLMA 28
1:2 WALICZEK 90'

BKS STAL: DYDUCH - MICHAŁEK, KORCZAK, PORĘBSKI, WALICZEK. BORUTKO (73min. DANĆIK), JURA, ŁOŚ, DUDAJEK, ZIELEŹNIK, OLMA

 Mówi się że puchary rządzą się swoimi prawami i to jest prawda, wiec przed meczem nie było co patrzeć w jakiej lidze grają gospodarze, zwłaszcza że nasz skład bardzo okrojony. Na szczęście do ligi jeszcze trochę czasu pozostało. Boisko też nie sprzyjało do normalnego grania. Gospodarze jako pierwsi uzyskali bramkę co bardzo ich uskrzydliło, na szczęście jeszcze przed przerwa udało się nam te skrzydła podciąć, żeby za bardzo się nie rozhulały. A to za sprawą Łukasza. Twarda muraw to i twarda gra, widać było że jeszcze brak meczy o punkty w obu zespołach, no i brak kondycji co było widać u zawodników miejscowych. Na szczęście już w doliczonym czasie gry Daniel strzelił bramkę co oznaczało odpoczynek dla piłkarzy Hecznarowic, którzy wszyscy się położyli. Szacunek dla Kibiców, którzy nie opuścili drużyny i towarzyszą jej w każdym meczu wyjazdowym. Dziękujemy!!!


poniedziałek, 28 lipca 2025

(35) ODRA Opole - MIEDŹ Legnica


                                        

    Kolejny turystyczny wyjazd do Opola ale dotychczas mecze oglądałem  na stadionie przy Oleskiej 51. Teraz mają nowy, nazwa chyba pochodzi od sponsora Itaka Arena. Ogólnie to robi dobre wrażenie z zewnątrz i tak samo w środku. Ktoś mądrze pomyślał projektując ten obiekt, nie za duży, ale wystarczający żeby stworzyć dobrą atmosferę. Trochę było zamieszania z biletami, ale i tak wszyscy weszli na listę, trochę spóźnieni Tylko przez to nie obejrzałem występu skrzypaczki.  Doping w miarę poprawny, ale i tak większość stanowiły bluzgi z obu stron. Co do meczu, to Miedzianka traciła bramki po głupich błędach, zwłaszcza ta druga. Przez kilka minut wydawało się że spotkanie zakończy się remisem, lecz var nie uznał bramki dla gości, ponoć strzelona ręką, ale wiadomo co to za fachowcy sprawdzają 😀 Jeżeli chodzi o gospodarzy to rozegrali dobre spotkanie, zresztą zależało im bardzo na wygranej, gdyż był to pierwszy mecz o punkty na nowym obiekcie, historyczne wydarzenie. Ogólnie dobry wyjazd samochodowy.
                                                                   Widzów:  4863

wtorek, 17 czerwca 2025

(34) Francja - Polska (U21)

                   
3:1 MOSÓR 61'

POLSKA: TRELOWSKI - MARCZUK (86 min. SZYMCZAK), PEDA (46 min. MATYSIK), MOSÓR, BEJGER, LUBERECKI, SZMYT, KAŁUZIŃSKI ( 62 min. ŁĘGOWSKI), KOZUBAL ( 46 min. KOWALCZYK), FORNALCZYK ( 78 min. PIEŃKO), KOZŁOWSKI.

Czasami trzeba się też wybrać zobaczyć mecz kadry, ale tym razem fajnie trafiło bo w pobliskiej Żylinie (Słowacja) są rozgrywane mistrzostwa Europy U21. Patrząc na suche wyniki tych meczy mistrzowskich to ta nasza kadra niezbyt dobrze gra. Dwie porażki (Gruzja 1:2, Portugalia 0:5) ale zobaczyć na własne oczy warto. Do Żyliny mamy tylko 100 km, niestety droga jeszcze nie najlepsza, więc trochę czasu trzeba było poświęcić na dojazd do celu. To moja pierwsza wizyta na Štadióm pod Dubñom, gdzie na co dzień swoje mecze ligowe rozgrywa MŠK Žilina. Dojazd do celu to nie problem jedynie trzeba uważać z prędkością bo mandaty w euro, Reszta to już mieszana, zwłaszcza brak miejsca do zaparkowania auta, wszystko obstawione przez wiadomych, tylko zakazy wjazdu. Na szczęście Polak nie głupi miejsce sobie znajdzie, choćby pod wiaduktem, zresztą dużo tam aut stało. Po dojściu pod stadion, trochę nas wystraszyła kolejka ale o dziwo bardzo sprawnie to wszystko poszło. Sam stadion bardzo mi się podobał, dobra widoczność , przejścia szerokie, jedynie za długie kolejki do bufetu, na szczęście nie potrzebowałem tam się dostać. No a sam mecz, ledwo pojawiłem się na stadionie a już dwie bramki strzelili żabojady i to jedna za drugą. To chyba ustawiło pierwszą połowę zresztą strzelili też trzecią. Na drugą połowę wyszedł całkiem inny zespół naszej młodzieżówki, przynajmniej lepsze nastawienie i konkretne ataki. Nawet strzelili dwie bramki, oczywiście jednej var nie uznał. Francuzi na koniec strzelili jeszcze czwartą bramkę i koniec jednostronnego spektaklu. Zespół francuski to tak zwani sami kolorowi, no cóż kto im zabroni. Sporo na meczu Polskich kibiców, ale dopingu brak.  Na meczu pojawił się młody chłopak, ponoć podobny do Lewandowskiego, co tam się działo, Ho ho, zdjęcia autografy było wesoło. Siedzący obok mnie Słowacy, zapytali co to za celebryta z Polski tak oblegany.  Powrót spokojny, udana wyprawa.