..........ten blogger poświęciłem całej mojej pasji, czyli temu wszystkiemu co przewija się przez całe moje życie, futbol ale nie tylko ten za wielkie pieniądze, ale w każdym wykonaniu, poprzez ligi amatorskie, młodzików, juniorów,kobiety do tych najlepszych i nie tylko na krajowym podwórku.........tutaj znajdziecie mecze od czasu skończenia mojej karencji, wcześniejsze mecze w innym miejscu, choć też nie wszystkie :-)

sobota, 29 listopada 2025

(71-72) Chorzów, Łabędy Futsal

Jeszcze miesiąc temu nie przypuszczał bym że w listopadzie zaliczę cztery mecze ligowe futsalu. Dzisiaj najpierw byłem w Chorzowie gdzie Ruch Futsal odniósł pierwsze zwycięstwo w ekstraklasie pokonując na własnej hali, choć napis brzmi MORiS zespół ze Świecia 2:1. Dlaczego tam się zjawiłem po prostu u gospodarzy gra Łukasz Biel oraz Szymon Cichy. To zwycięstwo nie zmieniło ostatniego miejsca w tabeli gospodarzy, ale przyniosło radość około stu osobowej grupie kibiców. Zresztą była też dwudziestoosobowa grupa fanów gości, którzy przez cały mecz dopingowali jak należy. Gospodarze wygrali zasłużenie, ale co zmarnowali pewnych akcji tak zwanych setek to tylko zostanie w ich i kibiców pamięci.

III liga   

                                 

0:1 KOWALCZYK 6'
1:2 KOROTKOV 10'
2:3 WŁOCH 20'
3:4 SKIPIOŁ 37'
         
BKS STAL: SYC - DUDAJEK, KALAMUS, KOWALCZYK, SKIPIOŁ, FRANUSIK, LECH, ŁOŚ, RYCAK, STEPIEŃ, WŁOCH, KOROTKOV.            

Gospodarze bardzo dobrze przygotowali się do meczu z naszą drużyną, Od początku walczyli o każdą piłkę i dzięki temu było to zacięte spotkanie do samego końca. Nasi zawodnicy czterokrotnie wychodzili na prowadzenie, na szczęście gospodarzom tylko trzy razy udało się wyrównać. Duża w tym zasługa że to my wyszliśmy zwycięsko z tego pojedynku "Johnego" który rządził w bramce, obronił rzut karny i na dodatek zaliczył kilka wspaniałych tak zwanych parad bramkarskich. Szkoda kilku niewykorzystanych sytuacji po naszej stronie, może ten pojedynek kosztował by mniej nerwów zebranych kibiców na widowni. Ale wtedy nie dowiedział bym się jaka to piękna i szybka dyscyplina ten futsal. Podsumowując ten pojedynek, widać że ta liga to nie będzie spacerek, ale walka o każdy punkt, a zwłaszcza bramkę. A już za tydzień nareszcie zobaczymy drużynę na naszej klubowej hali.

niedziela, 23 listopada 2025

(70) AP Bumerang Ruda Śląska - BKS STAL (Futsal)



III liga
                                   

0:1 KALAMUS 5'                                     
0:2 KOWALCZYK 5'                
0:3 RADOMSKI 6'                    
0:4 RADOMSKI 7'                    
0:5 KOWALCZYK 13'              
0:6 WŁOCH 16'                         
0:7 MACURA 20'                      
0:8 WŁOCH 23'
0:9 FRANUSIK 24'
0:10 DUDAJEK 26'
0:11 KALAMUS 27'      
0:12 FRANUSIK 29'
0:13 KOROTKOV 29'
0:14 KOROTKOV 30'
0:15 SKIPIOŁ 34'
0:16 KOROTKOV 36'
0:17 RYCAK 37'
0:18 FRANUSIK 39'
0:19 FRANUSIK 39'
0:20 FRANUSIK 40'
0:21 WŁOCH 40'
0:22 RADOMSKI 40'

BKS STAL: SYC - DUDAJEK, KOWALCZYK, SKIPIOŁ, FRANUSIK, KOROTKOV, WŁOCH, MACURAK, POLAK, RADOMSKI, RYCAK.

 Takiego wyniku chyba się nikt nie spodziewał, choć wszyscy liczyli na wysoką wygraną ale nie aż taką. Zresztą początek meczu tego nie potwierdzał. A w ogóle bardzo dobra postawa bramkarza gospodarzy, tak naprawdę gdyby nie jego postawa, to wynik byłby pomiędzy trzydzieści a czterdzieści. Gospodarzom wystarczało tylko sił na początek spotkania. Później mogli tylko przyglądać się niektórym ciekawym akcjom bielszczan. Szkoda że nie udało się strzelić bramki Johnnemu strzeżącemu bramki, nudził się w tej bramce , więc dostał szanse strzelania dwóch karnych, niestety oba nie wykorzystał. Miał też szanse po wykopaniu piłki, która na milimetry minęła słupek. Drugi mecz który przechodzi do historii naszego klubu, tym razem chodzi o wysoki wynik. Mecz rozgrywany na hali gdzie na co dzień występują zawodnicy Grunwaldu Halemba.

sobota, 22 listopada 2025

(69) BTS Rekord - WKS Śląska II Wrocław

                                  

Dobrze że śniegu nie napadało za dużo, bo zapewne mecz został by przełożony na wiosnę. A tak to jeszcze w tym kończącym się roku  można popatrzeć na spotkanie drugiej ligi. Bo tak naprawdę jest to mecz już rundy rewanżowej wiosennej. Co do meczu to chyba gospodarze woleli by już zakończenie sezonu, gdyż jakoś im się nic nie układa. W pierwszej połowie goście wykorzystali zamieszanie w polu karnym i uzyskali prowadzenie. W drugiej połowie widzieliśmy już inny Rekord, grali lepsza piłkę, przeprowadzali więcej ataków, lecz niestety brakowało tego czegoś. Na szczęście pod koniec spotkania udało się gospodarzom strzelić bramkę, która oznaczała remis.
Pomimo słabej frekwencji, chociaż klub z Cygańskiego Lasu ma swój klimat i kibiców o których tutaj się dba. Jest odpowiedni catering, można zakupić pamiątki czyli zarabiają na siebie. Widać profesjonalizm. 

niedziela, 16 listopada 2025

(68) BTS Rekord - Chojniczanka Chojnice

                                      


    Pomimo niezłej pogody, pełnych trybun nie zanotowano. Początek meczu to takie rozpoznawanie przeciwnika. Lepsze rozpoznanie przeprowadzili goście którzy w pięć minut strzelili dwie bramki. Bezwzględnie zaczęli panować na boisku. Niestety w tym momencie gry drużyny z Cygańskiego lasu jeszcze nie miała pomysłu na grę . Dziesięć minut i mamy trzecią bramkę dla gości. Szybka interwencja trenera Darka i mamy dwie zmiany u gospodarzy. Najsłabszym ogniwem tej części  jak zwykle sędzia.  Jeszcze długo podczas przerwy sztab szkoleniowy Rekordu pozostał na ławce rezerwowej rozmyślając co zmienić na drugą połowę, gdyż wynik jest fatalny. W przerwie odbył się konkurs strzelecki dla najmłodszych- Brawo. Po kolejnych dwóch zmianach po przerwie, gospodarze ruszyli do ataku, lecz brakowało tego ostatniego strzału. Goście nie odpuszczali strzelając czwartą bramkę, za chwilę piątą. Gospodarze pogodzili się z wysoka porażką. Szkoda tego meczu, ale może to zmęczenie, bo wczoraj w dwójce grali niektórzy i dzisiaj sił brakło.

sobota, 15 listopada 2025

(67) UKS Trampkarz 22 Zabrze - BKS STAL (Futsal)

III liga
                                  

0:1SKIPIOŁ 1'
0:2 MACURA 3'
3:3 DUDAJEK 21'
3:4 SKIPIOŁ 32'
3:5 MACURA 38' (przedłużony rzut karny)

BKS STAL: HOFFMANN, DĄBROWSKI - DUDAJEK, KALAMUS(c), KOWALCZYK, SKIPIOŁ, FRANUSIK, KOROTKOV, MACURA, POLAK, SALAMON, STĘPIEŃ, WŁOCH.

 Ledwo zakończyli swój ostatni mecz nasi piłkarze, szybkie podziękowanie za zdobyty punkt oraz całą rundę i trzeba było (w moim przypadku bardziej chciałem) udać się w trasę do Zabrza. Bo właśnie tam w hali Pogoni, swój debiut zaliczali zawodnicy  nowo powstałej sekcji BKS STAL Futsal. Czyli taki historyczny mecz, bo pierwszy, na szczęście z dojazdem nie było problemów, po pierwsze sobota wieczór, a po drugie na weekend to większość jeździ w góry. Co do miejsca rozgrywania tego spotkania, to hala Pogoni może pomieścić około 1000 widzów, z super widocznością z każdego miejsca z trybun, na co dzień służy szczypiornistom Górnika Zabrze (kiedyś Pogoń), zresztą widać to na każdym kroku, gdyż w holu znajdują się szklane gabloty z trofeami wywalczonymi przez Zabrzan. Do meczu gospodarze przystąpili już z wygraną w pierwszej kolejce (nasz mecz przełożony), ale to do naszej drużyny należał początek spotkania, szybko objęliśmy prowadzenie dwubramkowe. Że takie prowadzenie to niewielka przewaga, szybko przekonali się nasi piłkarze i niestety do przerwy schodzili z jedno bramkową stratą. Po przerwie szybko uzyskana wyrównująca bramka i się zaczęło meczycho. Dużo ostrych wejść z obu stron, kartki sypały się często, była nawet czerwona dla Krystiana. Na szczęście przewaga gospodarzy nie trwała długo, karnego wykorzystał Kacper. No właśnie ten karny to nie za faul w polu karnym, lecz tak zwany przedłużony który jest dyktowany w futsalu po szóstym faulu jednej z drużyn w danej połowie meczu. Od razu człowiek mądrzejszy, ale przepisy gry w futsal trzeba sobie przeczytać. 

Brawo Drużyna, Brawo Trener oraz sztab szkoleniowy, Brawo Prezes no i wiadomo Brawa dla Kibiców, którzy byli na tym pierwszym historycznym meczu dla naszego BKS STAL FUTSAL.

(66) BKS STAL- BTS Rekord II

V liga południowa
                                          

BKS STAL: DYDUCH - MICHAŁEK, KORCZAK, WALICZEK, GEMBALA, SANTOS (82 min. BORUTKO), BIELA, ŁOŚ, DUDAJEK, JURA (63 min. GLET), LORANC (90 min. ZIELEŹNIK).

 Pomimo osłabienia za żółte kartki, dwóch podstawowych zawodników, nasza drużyna pokazała się z bardzo dobrej strony. Niestety brakło to co najważniejsze, strzelonych bramek, no ale na szczęście goście też się nie popisali. Drużyna z Cygańskiego Lasu w pierwszej połowie posiadała przewagę. co chyba nie jest zaskoczeniem patrząc na ilość zawodników w kadrze, zwłaszcza że Rekordziści mogą zasilić z jedynki piłkarzy. Druga połowa była już wyrównana, należą się wielkie brawa dla naszych zawodników. Ale tak naprawdę to największe brawa należą się Kibicom w barwach czerwono - żółto - zielonych. Po raz kolejny udowodnili że są potęgą i nie interesuje mnie  wypowiedzi z fajkowych kont.  Brawo Kibice, Brawo Piłkarze - BKS STAL nadal istnieje dzięki WAM.



sobota, 8 listopada 2025

(65) Błyskawica Drogomyśl - BKS STAL

V liga południowa
                                               

 BKS STAL: DYDUCH - MICHAŁEK, KORCZAK, BIELA, GEMBALA, WALICZEK ( 74 min. SANTOS), ŁOŚ, LEGBO, KOZIOŁ. DUDAJEK (80 min. GLET), LORANC

Z podziału punktów na tak ciężkim terenie (boiska też to dotyczy) zapewne wszyscy by się cieszyli ale nie po takim meczu w wykonaniu naszej drużyny. Walka o każdą piłkę, ataki, rozważna gra w obronie i tak przez dziewięćdziesiąt minut. Choć błędów oczywiście nie brakowało. Więc powinny być trzy punkty, ale niestety brakło tego jednego, czyli gola. Choć sytuacji tak zwanych setek nie brakowało. Mecz w super tempie z obu stron. Trochę niepotrzebnie sędzia tak szastał kartkami. 
Szacunek dla kibiców BKS STAL za pojawienie się na stadionie. Dziękujemy gospodarzom za kulturalne kibicowskie przyjęcie.
bilet 10 zł

niedziela, 2 listopada 2025

(64) BKS STAL - LKS Czaniec

V liga południowa
                                      

1:0 LORANC 38'

BKS STAL: DYDUCH - MICHAŁEK (83 min. SANTOS), KORCZAK, BIELA, GEMBALA, LEGBO, ŁOŚ, KOZIOŁ, DUDAJEK (73 min. GLET), WALICZEK, LORANC (88 min. OLMA). 

Oprócz nas Kibiców oraz zapewne piłkarzy chyba nikt nie postawił by na wygrana nad dotychczasowym wiceliderem. Ale przecież widać wyraźnie że to wreszcie zaskoczyło, co prawda jest jeszcze kilka głupich błędów podczas meczu ale jest też więcej pozytywów. Nareszcie trafił Kuba i tego nam brakowało do szczęścia. Fajnie że potrafiliśmy utrzymać ten wynik, choć nerwówka była ciężka do samego końca. Jak zwykle na wysokim poziomie Nasi Kibice, ze wspaniałą oprawą. Dawno już nie było widać tylu zadowolonych sympatyków czerwono - żółto - zielonych wychodzących ze stadionu. Jeszcze dwie kolejki, walczymy Panowie do końca jak przystało na Bialski Klub Sportowy. Była to trzecia wygrana w tym roku z LKS Czaniec.