..........ten blogger poświęciłem całej mojej pasji, czyli temu wszystkiemu co przewija się przez całe moje życie, futbol ale nie tylko ten za wielkie pieniądze, ale w każdym wykonaniu, poprzez ligi amatorskie, młodzików, juniorów,kobiety do tych najlepszych i nie tylko na krajowym podwórku.........tutaj znajdziecie mecze od czasu skończenia mojej karencji, wcześniejsze mecze w innym miejscu, choć też nie wszystkie :-)

sobota, 8 sierpnia 2026

(52) LKS Czaniec- BKS ST



V liga południowa
                                             .

BKS STAL: DYDUCH - BROTOJ, DUŚ, BIELA, GEMBALA (46 min. KUŚMIERCZYK), K.DOKUDOWIEC (60 min. BORUTKO), KOCEMBA (79 min. PALA), M.DOKUDOWIEC (46 min. PAUL), JACHYRA (60 min. WŁODARCZYK), LEGBO, LORANC.

Niestety, tym razem nie udało się wywieść choćby jednego punktu. A szkoda, bo okazji do strzelenia bramki naprawdę nie brakowało. Kilka razy mogliśmy pokusić się o zmianę wyniku, ale zabrakło skuteczności. A może po prostu odrobiny szczęścia? Czasami właśnie tego jednego elementu potrzeba, aby piłka zamiast minąć słupek, zatrzepotała w siatce. Na razie gra naszych czerwono - żółto - zielonych wygląda niekiedy trochę bojaźliwie. Są momenty naprawdę niezłej gry (walki)x, potrafimy stworzyć sobie sytuacje i przez fragmenty spotkania wygląda to całkiem obiecująco, ale zaraz pojawiają się proste błędy, niedokładności i niepotrzebna nerwowość. Jest w tym wszystkim sporo szarpaniny. Miejmy jednak nadzieję, że potrzeba po prostu kilku meczów, aby ten młody zespół zaczął grać bardziej pewniej i przede wszystkim tak, żeby sprawić kibicom więcej radości. 
Jest też temat, który pojawia się już kolejny sezon, niektóre zmiany dokonywane w trakcie spotkania, które z perspektywy trybun niewiele wnoszą do gry zespołu. Być może trener widzi to zupełnie inaczej, być może za tymi decyzjami stoi coś, czego my po prostu nie dostrzegamy. Dlatego na razie zostawmy ten temat. Przyjdzie czas, aby ocenić, czy te decyzje rzeczywiście pomagają drużynie. Jedno natomiast jest pewne, ta młoda drużyna potrzebuje zwycięstwa. I to bardzo. Potrzebuje tych trzech punktów, które mogą dać zawodnikom trochę spokoju, pewności siebie i wiary, że wszystko idzie w dobrym kierunku.
Pogoda dopisała, ale niestety mamy wakacje, więc frekwencja na trybunach nie powalała. Nie zabrakło oczywiście kibiców BKS STAL, którzy pojawili się na tym spotkaniu, zasiedli na krytej trybunie, skąd widoczność była dość słaba i momentami trzeba było naprawdę dobrze się przyglądać, żeby wszystko zobaczyć. Do tego brak cateringu, a sklep znajdujący się w sporej odległości od stadionu również nie był wielkim udogodnieniem. Na szczęście to już za nami.
bilet: 10 zł.













Brak komentarzy:

Prześlij komentarz