Ekstraliga Kobiet
Rekordzistki rozpoczynają kolejny sezon na najwyższym poziomie rozgrywkowym w kraju. Dzisiaj po raz pierwszy miałem okazję zobaczyć w akcji ekipę z Warszawy, która w tym sezonie jest beniaminkiem. Pogoda dopisała, więc i frekwencja na trybunach była nieco lepsza. Wśród kibiców nie zabrakło również kilku sympatyków przyjezdnej drużyny ze stolicy.
Spotkanie rozpoczęło się obiecująco dla gospodyń. To właśnie Rekordzistki stworzyły pierwszą groźną sytuację, ale niestety dość szybko oddały inicjatywę rywalkom. Warszawskie Lejdis potrafiły to wykorzystać i objęły prowadzenie. Na szczęście odpowiedź Dziewczyn ze Startowej była szybka i po chwili mieliśmy wyrównanie. Od tego momentu oglądaliśmy akcję za akcję z obu stron. Sporo było walki, zaangażowania i prób przechylenia szali na swoją korzyść. Po jednej z akcji i dobitce to jednak przyjezdne ponownie znalazły drogę do bramki. Pod koniec pierwszej połowy gra niepotrzebnie zrobiła się bardziej nerwowa i ostra, ale nie przeszkodziło to warszawiankom w zdobyciu kolejnego gola. Trzy bramki zdobyte przez Lejdis w pierwszej części spotkania najlepiej pokazują, do kogo należała ta połowa. Rekordzistki miały swoje momenty, ale rywalki były zdecydowanie skuteczniejsze i bezlitośnie wykorzystywały popełnione przez gospodynie błędy.
Od początku drugiej połowy gospodynie ruszyły do zdecydowanego szturmu. Było widać ogromną determinację i chęć odrobienia strat. Niestety, mimo kolejnych prób i sytuacji podbramkowych brakowało najważniejszego, skutecznego wykończenia. W pewnym momencie trochę pogubiły się również panie prowadzące spotkanie. Kilka ich decyzji wzbudziło sporo emocji zarówno na boisku, jak i na trybunach. Rekordzistki próbowały do końca odwrócić losy meczu, ale zamiast kontaktowego gola w końcówce spotkania padła czwarta bramka dla przyjezdnych. Niestety, nie był to udany pojedynek dla Dziewczyn z Cygańskiego Lasu. Warszawskie Lejdis wyjeżdżają z Bielska-Białej z kompletem punktów, a Rekordzistkom pozostaje wyciągnąć wnioski i walczyć dalej. To dopiero początek sezonu, więc nie ma co załamywać rąk. przed nami jeszcze dużo spotkań i okazji do zdobywania punktów. Walczymy dalej Dziewczyny !!!
wstęp wolny.




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz